Mit chińskiego komunizmu
Ludzie mówią, że „socjalizm w Chinach działa”. Tylko dlaczego ten sam model nie sprawdził się w Wenezueli, na Kubie czy w Korei Północnej?
- dodano: 16-02-2026
-
0 komentarzy
Darmowa dostawa od 300zł
Ludzie mówią, że „socjalizm w Chinach działa”. Tylko dlaczego ten sam model nie sprawdził się w Wenezueli, na Kubie czy w Korei Północnej?
Ludzie mówią, że „socjalizm w Chinach działa”. Tylko dlaczego ten sam model nie sprawdził się w Wenezueli, na Kubie czy w Korei Północnej?
Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje: Chiny nie realizują klasycznego modelu socjalistycznego. Formalnie rządzi tam Komunistyczna Partia Chin, ale od końca lat 70. państwo zaczęło konsekwentnie wprowadzać mechanizmy rynkowe. Reformy zapoczątkowane przez Deng Xiaopinga polegały na dopuszczeniu prywatnej przedsiębiorczości, tworzeniu specjalnych stref ekonomicznych, wprowadzeniu konkurencji oraz szerokim otwarciu na kapitał zagraniczny.
Chiny pozwoliły ludziom się bogacić. Pozwoliły inwestorom zarabiać. Wpuściły globalne koncerny, zbudowały zaplecze produkcyjne świata i oparły swój rozwój na eksporcie oraz akumulacji kapitału. Nie był to powrót do centralnego planowania w stylu maoistowskim, lecz pragmatyczne wykorzystanie mechanizmów rynkowych przy zachowaniu politycznej kontroli.
Dla porównania:
W Wenezueli postawiono na nacjonalizacje, kontrolę cen i uzależnienie gospodarki od ropy. Efekt: hiperinflacja i ucieczka kapitału.
Kuba przez dekady utrzymywała ścisłą kontrolę państwa nad produkcją i handlem, ograniczając sektor prywatny do minimum.
Korea Północna to model niemal całkowitego centralnego sterowania gospodarką.
Różnica nie polega więc na „lepszym socjalizmie”, lecz na stopniu dopuszczenia mechanizmów rynkowych. Chiny osiągnęły wzrost, ponieważ pozwoliły działać mechanizmowi cen, konkurencji i prywatnej inicjatywie — nawet jeśli pod nadzorem państwa.
Można dyskutować o kosztach politycznych i społecznych chińskiego modelu. Jedno jest jednak pewne: dynamiczny rozwój Państwa Środka nie wynika z ortodoksyjnego socjalizmu, lecz z połączenia autorytarnej władzy politycznej z bardzo dużą dozą gospodarki rynkowej.